Lustereczko i portret

Portret Doriana Graya - Oscar Wilde

- Przepadam za prostymi przyjemnościami - odrzekł lord Henryk. - Są one ostatnią przystanią ludzi skomplikowanych.

 

Mówi lord Henryk jeszcze:

 

Dzisiejsza moralność polega na przystosowaniu się do przeciętnego poziomu swojej epoki. Moim zdaniem, najwyższą niemoralnością dla człowieka kulturalnego jest przystosowanie się do przeciętnego poziomu swojej epoki.

 

(swobodnym opisem bibliograficznym byłoby: Oscar Wilde, Portret Doriana Graya, Wrocław, Wydawnictwo "Siedmioróg" 1991, s.43 i 93)

 

Ta okładka sprawia, że mam ochotę nie dodawać jej w ogóle - na pożółkłych stronach to wszystko wygląda znacznie lepiej. Nie wiem o co chodzi z tym portretem, znaczy - wiem, ale to że przebija go, ten magazyn młodości...? A i siebie zarazem, a może tylko? Magazyn jakby się opróżnia nagle... A jeśli portret jako sumienie, to jaki ma to związek z tą młodością? No nie wiem. Muszę pomyśleć.