Co lubimy konsumować

Jest taka książka „Dwa szkice o moralności ponowoczesnej” profesora Baumana.

 

Profesor Bauman pisze dużo książek, które są czasami do siebie bardzo podobne, jednak nie przeszkadza to niektórym w czerpaniu dużej przyjemności z lektury. Zawsze mi się wydawało, że socjologia jest nauką, której rezultaty badań nadają się idealnie do publikowania w takiej formie, w jakiej robi to ten autor. Pierwszy szkic jest o „Ponowoczesnych wzorach osobowych” –  i jakoś robi mi się lżej na duchu, kiedy uświadamiam sobie, że pewni ludzie zajmują się badaniem czegoś takiego i później piszą coś, co sprawia, że po przeczytaniu podnoszę głowę i mówię: „WOW! Naprawdę tak jest!”

 

Treść cytatu uwikłana jest w pojęcie kultury konsumpcjonizmu:

 

Zajęcie uprawiane przez wybranych zostało udostępnione niemal wszystkim – każdemu, kto ma nieco gotówki i czasu na zbyciu. Stało się to za sprawą producentów i sprzedawców towarów, którzy dopatrzyli się w zamiłowaniach spacerowicza własnej szansy: jeśli tylko deptaki miejskie okoli się sklepami wystawiającymi towary dostępne dla „zwykłych ludzi” (…), „zwykły człowiek” będzie mógł zakosztować przyjemności spacerowicza i nie omieszka tego uczynić. Możliwości dla handlu odkryją się ogromne. To  nie potrzeby będą sprowadzać klienta do sklepu, lecz znacznie bardziej od potrzeb chłonne i rozciągliwe pragnienia estetyczne. Klienci powalą masowo, i nie po to tylko, by „załatwić sprawę i pożegnać”, ale by nakarmić do woli oczy widowiskiem, czyniąc to, sami staną się widowiskiem dla siebie nawzajem niepłatnymi aktorami niekończącego się przedstawienia, atrakcją, jaka sama siebie przyciąga…

 

Ja tak robię – chodzę do sklepów i oglądam. Poza tym, nie mogę uwolnić się od tego cytatu za każdym razem, kiedy widzę takich pięknych, kolorowych ludzi na ulicy.