Poświątecznie, Barańczakowo

Święta, święta, lalala, nie rozumiem dlaczego nie czytam.

 

Ale nadal się cieszę z nowych książek, więc chyba nie jest tak źle.

 

Dostałam "W dolinie Muminków", jest prześlicznie wydana. Zrealizowałam nawet czyjś voucher na głośnie czytanie iii odczytałam początek - ostatnie słowa rozdziału dotknęły mnie do żywego: "Nadeszła zima." i ta dojmująca biel pustej kartki dalej. Cudownie obrazowe to wszystko.

 

****

Zaczynam uwielbiać operę.

 

****

 

Kiedy usłyszałam o śmierci Stanisława Barańczaka, pomyślałam najpierw o Pan tu nie stał. O wierszu katowanym na frazeologii i o czymś innym. Dużo skojarzeń. 

 

"Ale dosyć już o mnie. Powiedz, co u Ciebie 
słychać, co można widzieć, 
gdy się jest Tobą.
Szkoda, że Cię tu nie ma."