Na co to pisanie?

Postanowiłam pisać, bo cały czas mam z tyłu głowy cytat Lema, który przeczytałam w jakimś felietonie, a który cały czas uderza mnie trafnością:

 

Nikt nic nie czyta, a jeśli czyta, to nic nie rozumie, a jeśli nawet rozumie, to nic nie pamięta.

 

- nie szukam w nim jakiejś globalnej prawdy, raczej odnoszę do siebie i z lekkim zaniepokojeniem obserwuję czasami pewne symptomy. Zwłaszcza z tym niepamiętaniem.

 

Swoją drogą, czytanie swoich starych zapisków potrafi dawać dużo frajdy. Oczywiście, kiedy już człowiek pozbędzie się dziwnego uczucia, że pisał je ktoś inny.

 

I ostatni powód: osobiste poznanie twórcy serwisu zdecydowanie pomaga w podjęciu decyzji o założeniu konta.